[RECENZJA] IDALIQ MATUJĄCY PUDER RYŻOWY

Hejka :) Wiem, że znikam ostatnio bardzo często ale mam parę poważnych spraw na głowie i zwyczajnie nie mogę się skupić na blogo- i vlogowaniu, wybaczcie. Dzisiaj jednak zatęskniłam za pisaniem dla Was, więc przygotowałam szybką i przyjemną recenzję.
Zapraszam do czytania :)


Pojemność 10g
Cena 22zł


 Info + skład:



Puder został zapakowany do plastikowego i bardzo solidnego pudełka, które posiada wewnątrz gąbkowo - włoskowy puszek oraz przekręcane sitko, które przypomina mi kwiat.



Puszek zostawiłam, gdyż w podróży zatrzyma resztki pudru, które zawsze ukryją się w zakamarku. Można nim również przypudrować nos i jest on dobry jakościowo. 



Po wyjęciu puszka ukazuje się nam wspomniane wcześniej sitko, które możemy otwierać i zamykać poprzez przekręcenie ,,kwiatka". Wszystko chodzi zgrabnie, nie zacina się i nic nie klekocze w dłoni!



Puder ryżowy właściwości podobne ma jak bambusowy z Marizy, o którym pisałam TUTAJ 
Jego właściwości są zachwycające! Przede wszystkim jest transparentny, więc świetnie działa z każdym fluidem i nie zmienia koloru, gdyż go nie posiada ale uwaga - należy go nakładać w minimalnych ilościach, gdyż na ciemnej karnacji może zrobić z nas córkę młynarza ;)
Kosmetyk pięknie podkład utrwala, absorbuje sebum tak, że nic nam się na twarzy nie świeci i osoby z cerą tłustą z powodzeniem powinny po niego sięgnąć! 
Sama jestem posiadaczką cery suchej, jednak nie zauważyłam u siebie żadnego przesuszenia, podkreślenia suchych skórek, dla mnie produkt rewelacyjny tak samo jak puder bambusowy!
Polecam :)


Pragnę Wam również przypomnieć o czymś! Od jakiegoś czasu jestem Ambasaorką Marizy, więc jeżeli macie ochotę skusić się na ten puder to wystarczy: założyć konto jako klient bezpośredni i cieszyć się stałym rabatem 30% na wszystko albo zostać ich konsultantką tak, jak ja a wszystko, co potrzebujecie do założenia konta znajdziecie w tym linku KLIK - ZAŁOŻENIE KONTA





Znacie puder ryżowy?
Używacie?


4 komentarze