[MAKIJAŻ] MOJA PALETA - 💨FOG AT THE FUNERA💨L - PODSUMOWANIE

 Hejka!🤩 Pora na kolejną odsłonę cmentarnej palety i tym razem coś bardzo delikatnego i eterycznego! Znajdziemy tutaj szarości i cudnie opalizujące błyski. Nigdy wcześniej nie zrobiłam takiego schematu i jestem tym bardziej podekscytowana, że mogę tę paletę pokazać Wam z bliska. Not o jedziemy!


O palecie

Tym razem mamy zupełnie inny schemat kolorów i zależało mi aby oddać klimat mrocznej, dziwnej kolorystycznie mgły na pogrzebie o poranku, kiedy nie ma słońca a świat wokół pogrążony jest w onirycznym śnie. 


Tworząc tę paletę sięgnęłam znowu po kilka nowszych cieni i z Glam Shopu, tj. multipastele o nazwie: Podwiązka i Inny Wymiar. Znajdziemy tu również niezwykle mocno iskrzący cień typu topper o nazwie Pył Księżycowy a także bardzo intrygujący cień z Mexmo o nazwie Cloud, który jest mieszanką szarości z rozbielonym błękitem - cudo! Na uwagę zasługuje również cień Jasny Ametyst z Glam Shopu, który z powodzeniem można użyć solo i zawsze przykuwa oko.


Po raz kolejny najmocniejszym punktem programu są tutaj błyski, ale tym razem niesamowitą robotę jako uzupełnienie stanowią multipastele, które choć mniej intensywne pod względem błysku to cudnie opalizują, dodając to "coś" do każdego makijażu.









A finalnie jak wypadła paleta 💨Fog at the Funeral💨?


Powiem nieskromnie, że jestem mega dumna z tego schematu kolorów i było to niezłe wyzwanie! Rzadko sięgam po jasne odcienie i to jeszcze w takiej kombinacji, jednak w tym przypadku przekonałam sama siebie, że warto wyjść ze swojej strefy komfortu i poszukać innych rozwiązań. ponownie, ta paletka zostanie ze mną na dłużej.


Podsumowując

W życiu nie pomyślałabym, że tak spodoba mi się poszarzały, mocno rozbielony schemat kolorów i że w ogóle będzie to dobrze na mnie wyglądać. A jednak! Warto czasem eksperymentować bo można znaleźć bardzo ciekawe rozwiązania kolorystyczne i tę paletę stawiam w moim top 3 najfajniejszych palet, jakie stworzyłam.


Prześlij komentarz