Czego szukam? Szczoteczki z włosków i formuły, która nie będzie mokra a z czasem będzie delikatnie podsychać - te cechy produktu najlepiej się u mnie sprawdzają. Jak jest z tym tuszem?
Pojemność 15ml
Cena 31,99zł
Informacje ogólne
Skład:
AQUA, MICA, STEARIC ACID, GLYCERYL STAERATE SE, RICINUS COMMUNIS SEED OIL, COPERNICIA CERIFERA CERA, POLYVINYL ALCOHOL, PROPYLENE GLYCOL, CERA ALBA, CANDELILLA CERA, GLYCERYL HYDROGENATED ROSINATE, GLYCERIN, CERA MICROCRISTALLINA, TRIETHANOLAMINE, HYDROGENATED CASTOR OIL, HYDROXYETHYCELLULOSE, NYLON-12, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, BUTYLPARABEN, SODIUM DEHYDROACETATE, CITRIC ACID, PHENOXYETHANOL, PARFUM, DIAZOLIDINYL UREA, TOPOPHERYL ACETATE, PANTHENOL, BHT, [MAY CONTAIN: CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77007, CI 77288, CI 77891, MICA, CI 77289, CI 77510, CI 75470]
Tusz zapakowano w dosyć duże, pękate i mocno błyszczące opakowanie, które przykuwa oko.
Aplikator jest półokrągły, wykonany z włosków.
Działanie
Zacznę od formuły. Jest ona mokra, oblepia dosyć mocno aplikator, co widać na powyższym foto.
Dodatkowo, ta maź w ogóle nie zmienia się w czasie, nic a nic! Tusz otworzyłam aby podsechł przez dwa tygodnie i zero zmian, zostawiłam go na miesiąc - to samo.
Efekty?
W moim przypadku ten tusz nie daje efektu wow! Nie podtrzymuje skrętu po zalotce, nie wydłuża spektakularnie, ani nie pogrubia. Jego wielkim plusem natomiast jest głęboka, wręcz błyszcząca czerń, która pięknie pokrywa rzęsy. Przeżyłabym wyżej wymienione minusy ale jest jeszcze jeden, który całkowicie ten tusz u mnie skreśla - długo schnie i odbija się na powiece!
Tej maskarze mówię papa! Znam tańsze i lepsze.
Lubisz tusze Pierre Rene?
Jeżeli tak to jaki możesz polecić?
Dziękuję za szczerą recenzję ja puki co mam swój ulubiony ale przynajmniej będę wiedziała na przyszłość żeby tego nie kupować :) Oczywiście każdy ma inne wymagania :):)
OdpowiedzUsuńPewnie! Jedni mają długie, gęste rzęsy i kochają mokre formuły a inni wręcz odwrotnie.
UsuńPozdrawiam!
Przyznam, że mam dość tuszów drogeryjnych, naturalnych, aptecznych, większość mnie zawiodła :(
OdpowiedzUsuńTo spróbuj Majolica Majorca, to jest sztos!
UsuńNie miałam okazji jej testować, jednak po Twojej recenzji raczej się na nią nie skuszę. Jak na razie moim ulubieńcem jest Too Faced "Better than sex", nie znalazłam jeszcze maskary, która by ją przebiła :)
OdpowiedzUsuńO jak sie odbija to totalnie tez skreslony jest u mnie :)
OdpowiedzUsuń